Fałszywi przyjaciele w hiszpańskim

Uczący się, czy to hiszpańskiego, czy polskiego dla obcokrajowców radośnie reagują na wieść, że w ich rodzimej mowie istnieją już słowa na co dzień używane w języku obcym. Sprawa nieco się komplikuje, kiedy okazuje się, że te na pozór neutralne słowa w języku A mogą powodować zabawne nieporozumienia w języku B… Interesują cię inni fałszywi przyjaciele w języku hiszpańskim? Lista jest bogata i zabawna.

Hiszpanie przyjeżdżający do Polski ożywiają się na słówko droga, które często widują na znakach drogowych. Droga w naszym rozumieniu to w języku hiszpańskim camino albo vía. Jednak droga, która tak dziwi hiszpańskojęzycznych w to w wolnym tłumaczeniu narkotyk.

Fałszywi przyjaciele w hiszpańskim – maskotki i zwierzątka domowe

Jeśli ktoś z władających mową Cervantesa szuka w Polsce sedesu Budimex to najprawdopodobniej ma na myśli siedzibę tej firmy. Tytułowa rana, to z kolei mały, sympatyczny płaz – żaba.

Miłośników czworonogów zadziwi też słowo pies, które po hiszpańsku oznacza stopy. Natomiast przyjemnie kojarzące się słowo mascota, to nie maskotka, ale zwierzątko domowe.

Ale to dopiero początek serii tych tramposos (podstępnych) fałszywych przyjaciół. Uśmiech na twarzach słuchaczy pojawia się też na widok wyrażenia cura (wymawiane jak polskie kura), które w języku polskim ma dwa znaczenia. Pierwsze z nich to ksiądz, a drugie to terapia bądź leczenie.

Nudzić się jak… ostryga

O tym, że znajomość języka jest bardzo ważna przekonali się też polscy turyści w Hiszpanii, którzy prosząc o kawę spotkali się z lokalnym trunkiem – cavą. Cava to rodzaj wina musującego, przypominającego szampana. Natomiast odpowiednik słowa kawa to po hiszpańsku café.

Mówiąc o kulinarnym bogactwie Hiszpanii nie można zapomnieć o owocach morza. Słówko ostra, które w polskiej mowie odnosi się do pikantnej potrawy, w kastylijskim oznacza ostryga. W Hiszpanii, w języku kolokwialnym używane są często także wyrażenia takie jak: “Aburrise como una ostra” – w wolnym tłumaczeniu “Nudzić się jak mops” czy “¡Ostras!” – wyrażające zaskoczenie.

Wielbicieli dzieł Szekspira zaskoczy też hiszpańskie tłumaczenie fragmentu najbardziej znanego hamletowskiego monologu: “¿Ser o no ser? Esa es la cuestión”, czyli “Być, albo nie być? Oto jest pytanie”. Okazuje się, że ten mleczny przysmak ma dużo bardziej duchowe znaczenie w języku mieszkańców Hiszpanii i Iberoameryki. Warto też wspomnieć, że w hiszpańskim funkcjonują aż trzy czasowniki być. Są to wspomniany ser, estar i haber. W dużym skrócie – czasownika ser używamy dla określenia rzeczy stałych, estar dla zmiennych i dla lokalizacji miejsc bądź przedmiotów, a haber dla stwierdzenia, czy coś znajduje się w danym miejscu, czy też nie.

Toaleta niejedno ma imię

Szukając ubikacji w krajach hiszpańskojęzycznych raczej ciężko będzie nam się porozumieć. Najbliższe znaczeniem słówko – ubicación oznacza położenie. Toaleta to servicio(s), aseo czy baño.

W grupie falsos amigos (fałszywych przyjaciół) znajdziemy też słownictwo, które brzmi bardzo podobnie, choć jego zapis nieco się różni. Takim przykładem jest joroba (j czytamy jak polskie ch), które nie odnosi się do choroby, a do garba. Kłopoty ze zdrowiem zdefiniujemy używając słówka enfermedad.

Chcesz poznać więcej fałszywych przyjaciół? Zobacz nasz wpis o falsi amici w języku włoskim.