Nieliczni szczęściarze obdarzeni są naturalnym talentem, dzięki któremu nowe języki opanowują bez większego wysiłku. Nie oznacza to jednak, że pozostali mają poddać się bez walki. Fakt, nauka nowego języka bywa żmudna, ale stanie się łatwiejsza i bardziej efektywna, jeśli będziesz pamiętać o kilku zasadach:
Musisz sam zdecydować, jaki jest najlepszy dla Ciebie sposób uczenia się nowego słownictwa. Jedni wolą tradycyjną pracę ze słownikiem, inni bardziej innowacyjne metody. Większość ludzi ma pamięć wzrokową. Jeśli i Ty jesteś „wzrokowcem”, dobrym pomysłem jest zapisywanie słów i wyrażeń na karteczkach, które zawsze możesz nosić przy sobie. Zamiast tracić czas jadąc tramwajem czy autobusem, możesz utrwalać nowe słownictwo. Jeśli należysz do „słuchowców”, być może lepszym rozwiązaniem będzie gromadzenie plików dźwiękowych, których możesz słuchać podczas jazdy samochodem, w środkach komunikacji publicznej, czy nawet podczas joggingu.
Słowa zyskują znaczenie w kontekście. Weźmy na przykład angielski rzeczownik spring, który może oznaczać wiosnę, sprężynę lub źródełko, w zależności od sytuacji. Jeśli widzimy czy słyszymy to słowo bez kontekstu, nie tylko nie wiemy, które z trzech podanych znaczeń reprezentuje, ale nawet, czy mamy rzeczywiście do czynienia z rzeczownikiem, czy może czasownikiem (spring – skakać, tryskać, sprężynować i wiele innych).

Warto uczyć się nie pojedynczych słów, ale całych fraz. Hair to włosy, dog – pies, ale hair of the dog to nie psia sierść ale klin (i nie chodzi tu o narzędzie). We francuskim la moutarde lui monte au nez nie oznacza, że musztarda podchodzi mu do nosa, ale że się złości. Jemanden durch den Kakao ziehen to żartować z kogoś, a nie przeciągnąć go przez kakao.

Człowiek uczy się, łącząc nowe informacje z tymi, które już są w jego umyśle zakodowane. W przyswajaniu nowego języka niezwykle pomocne będą skojarzenia, nawet te najbardziej absurdalne. Kto powiedział, że runny nose nie może Ci się kojarzyć z katarem, którego można nabawić się uprawiając jogging zimą, a orange pachnąć pomarańczą albo ulubionym balsamem do ciała?

O skojarzenia najłatwiej w przypadku wyrazów dźwiękonaśladowczych (onomatopei, np. polskie szeptać, czy francuskie chuchoter). Jednak i inne słowa miewają przyjemne lub nieprzyjemne brzmienie, które może być sugestywne. Obcokrajowcy uczący się polskiego często mówią, że mgła brzmi jak coś wilgotnego i nieprzejrzystego, a nasze najpopularniejsze przekleństwo nie pozostawia wątpliwości co do swojego znaczenia, zwłaszcza, jeśli wypowiedzieć je w odpowiednio ekspresyjny sposób. Angielskie cantankerous, dzięki nagromadzeniu twardych spółgłosek, może przywodzić na myśl osobę zrzędliwą i kłótliwą, którą opisuje.

Staraj się używać słowników jednojęzycznych, które przeznaczone są dla uczących się. Dzięki temu nauczysz się myśleć w języku obcym i unikniesz kalk językowych. Słowniki dwujęzyczne przeznaczone są przede wszystkim dla tłumaczy.

Dobry słownik zawiera nie tylko definicje słów, ale także ich wymowę, przykłady użycia, wyrazy pokrewne i związki frazeologiczne. Jeśli poważnie myślisz o nauce języka, warto zainwestować w takie wydawnictwo. W Internecie znajdziesz wiele płatnych i bezpłatnych słowników – ich dodatkową zaletą jest interaktywność i możliwość odsłuchiwania poprawnej wymowy.

Jeśli nie jesteś pewien, na jaki słownik się zdecydować, poproś o radę swojego lektora.

Nawet jeśli zaczynasz naukę języka od podstaw, nie zaczynasz od zera. Znasz już język ojczysty, być może też co najmniej jeden obcy. Masz mniejsze lub większe doświadczenie życiowe i wiedzę ogólną. Skorzystaj z nich! Czy słowo mature (dojrzały) nie kojarzy Ci się z maturą, egzaminem dojrzałości? Choć niektórzy twierdzą, że zwierzęta nie mają duszy, i angielskie słowo animal, i jego francuski odpowiednik są spokrewnione z łacińskim słowem anima oznaczającym m.in. duszę właśnie. Szwedzkie komedi czy norweskie informasjon to internacjonalizmy, czyli słowa, które posiadają podobną formę w wielu językach.
Popularne wśród nauczycieli powiedzenie głosi, że aby kogoś czegoś nauczyć, trzeba pozwolić mu się w to zaangażować. Ponieważ dysponujemy nie tylko umysłem, ale i kilkoma zmysłami, warto nie ograniczać się do czysto rozumowego poznawania języka, ale pozwolić sobie doświadczać go na inne sposoby.

Ucząc się nowych słów, wypowiadaj je na głos, aby „poczuć” ich brzmienie. Nie ograniczaj się tylko do książek – oglądanie filmów czy seriali z napisami w języku, którego się uczysz, to świetny sposób na przyswojenie nowego, zwłaszcza kolokwialnego, słownictwa. Jeśli jesteś choć trochę muzykalny, śpiewaj w obcym języku – to fantastyczne ćwiczenie na wymowę. Wybierz się na zajęcia z chińskiej kaligrafii, na wieczór z kuchnią meksykańską, na kurs flamenco, albo na quiz night do irlandzkiego pubu. Staraj się, żeby nauka języka i poznawanie związanej z nim kultury dostarczały Ci jak najwięcej przyjemności – to zwiększy Twoją motywację.

Jeśli uczyłeś się już języka od podstaw, wiesz, że łatwo zniechęcić się początkowymi trudnościami. Dlatego tak ważna jest motywacja i wyrozumiałość wobec siebie samego.
Najsilniejsza motywacja pochodzi z wewnątrz. Jeśli uczysz się języka, bo podoba Ci się jego melodia, zachwyca „inność”, albo fascynuje związana z nim kultura, masz bardzo duże szanse na sukces. Motywacja zewnętrzna, napędzana świadomością konkretnych korzyści, jakie przyniesie nam znajomość nowego języka, jest słabsza, ponieważ może zdarzyć się, że jeśli korzyści znikną z pola widzenia, stracimy zapał do pracy. Często jednak rozpoczynający naukę z pobudek niezwiązanych z językiem jako takim z czasem „zakochują” się w nim, a tym samym motywację zewnętrzną zastępuje wewnętrzna.

Dlatego też, nawet jeśli nie pałasz miłością do języka, którego się uczysz, warto określić korzyści, które przyniesie Ci jego znajomość. Niektórych zmotywuje to, że wreszcie zrozumieją teksty swoich ulubionych piosenek, innych – że przeczytają Hobbita w oryginale, jeszcze innych – możliwość pracy za granicą albo poznania przystojnego obcokrajowca. Jeśli więc niemiecki darzysz niechęcią i wydaje Ci się, że to najbrzydszy język świata, pomyśl na przykład, ile mógłbyś zarabiać, gdybyś mógł pochwalić się jego płynną znajomością. Może się zdarzyć, że zauroczy Cię jego surowe brzmienie. Ponoć najtrwalsze małżeństwa to te z rozsądku.

…ten niczego się nie nauczy. Nie wymagaj od siebie doskonałości. W końcu, gdybyś znał język perfekcyjnie, prawdopodobnie stałbyś po drugiej stronie biurka. Błędy są naturalną częścią nauki, a niektóre trzeba popełnić nawet kilkadziesiąt razy, żeby opanować dane zagadnienie.

Nie zrażaj się, jeśli nie rozumiesz każdego słowa w tekście albo tego, o czym rozmawiają native speakerzy. Na początkowych etapach nauki wystarczy, jeśli będziesz rozumieć ogólny sens. Jeśli rozumiesz wszystko, to znaczy, że zadanie jest dla Ciebie za łatwe.

Nawet najlepszy nauczyciel nie nauczy Cię języka. Tego możesz dokonać tylko sam, z jego pomocą.

Nie wierz, jeśli ktoś Ci wmawia, że język można przyswoić bez wysiłku. Żadna, ale to absolutnie żadna, metoda nauczania nie będzie skuteczna, jeżeli nie będziesz aktywnie uczestniczyć w zajęciach i systematycznie pracować poza nimi. Tak jak nie da się nauczyć pływania śledząc zawody sportowe z trybun, tak nie da się nauczyć języka nie używając go. Na szczęście po przezwyciężeniu początkowych trudności nauka staje się łatwiejsza, a w miarę, jak wzrasta Twoja kompetencja, wzrasta też motywacja. Pomyśl, że przeszkody na drodze nie służą temu, żeby Cię zniechęcić, ale temu, żebyś po pokonaniu kolejnej mógł z satysfakcją pomyśleć, jak daleko już zaszedłeś.

Życzę Ci powodzenia i sukcesów w nauce języka obcego!

 Metodyk Lingualand